Dziennik…

IMG_ez9uqh„O Święta i Niepojęta Trójco, pragnę zanurzyć się cały w Twojej nieskończonej miłosiernej Miłości. Och, gdybym umiał pozostać zanurzony w niej na zawsze i pragnąć tylko tego, czego Ty pragniesz. (…) Tymczasem znowu notes „zapodział” się pośród wędrówek, spotkań, rozmów. Znowu nie starczyło czasu. A może pisarze to ludzie, którym na pisanie po prostu „wystarcza czasu”?. Może to właśnie „wystarczający czas” czyni kogoś pisarzem, poetą, filozofem, a reszta to ci, którzy nie potrafią zatrzymać czasu lub siebie w czasie. Może to jest klucz do sukcesu w sztuce, która zatrzymując czas przenosi do nieskończoności. (…) Co stało się przez te wszystkie dotychczasowe lata, gdy nieudolnie próbowałeś prowadzić rodzaj dziennika, zapiski, rodzaj medytacji? Na cóż komu dzisiaj kartki zapisanych stron, w których nie wspominasz miejsc i ludzi, a rozważasz o swoim jestestwie? Spróbujmy kolejny raz rozpocząć pisanie „notesu”. Tak bardzo chciałbym umieć relacjonować przeżywane dni, precyzyjnie ocalać od zapomnienia miejsca, ludzi, wydarzenia, myśli. Czy nie potrafię, bo brak mi umiejętności, czy też zbyt dużo się w mym życiu wydarza, by wszystko ogarnąć słowem? Najzwyczajniej się nie staram, nie przykładam wagi. Nie wiem też, dla kogo naprawdę piszę – dla siebie czy dla „kogo innego”. Jednak podejmuję kolejną próbę, kolejną wędrówkę, kolejne wyzwanie. W drodze. W pisaniu. W życiu.”

Zapis z prywatnego dziennika, Kraków, 1 września 2018 r.

Reklamy

25. Festiwal Maj nad Wilią – relacja w kadrze

Obejrzyj filmową relację 25. Festiwalu Maj nad Wilią. 

Organizatorami XXV edycji festiwalu „Maj nad Wilią” są – Stowarzyszenie Na Rzecz Rozwoju Kultury „Znad Wilii” i Mazowiecki Instytut Kultury w Warszawie. Festiwal służy promocji polskiej kultury na Litwie i wzmacnianiu polsko-litewskich związków między środowiskami twórczymi obu krajów. Projekt sfinansowano ze środków MKiDN w ramach Programu Wieloletniego NIEPODLEGŁA na lata 2017-2021 (program dotacyjny „Kulturalne pomosty”) oraz w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za Granicą.

 

Filmuotos XXV festivalio Gegužė prie Neries, skirto Lenkijos ir Lietuvos nepriklausomybės atkūrimo 100-mečiui, akimirkos. Festivalio organizatorius Lietuvoje – Kultūros plėtros draugija „Znad Wilii“, organizatorius Lenkijoje – Mazovijos kultūros institutas Varšuvoje. Festivalio tikslas – skleisti lenkų kultūrą Lietuvoje ir stiprinti lenkų–lietuvių kūrėjų bendruomenių ryšius. Projektą finansavo Lenkijos kultūros ir tautinio paveldo ministerija iš 2017–2011 metų programos NEPRIKLAUSOMA „Kultūros tiltams“ skirtų lėšų ir Lenkijos Respublikos Senatas iš lėšų, skirtų užsienyje gyvenančių lenkų globai.

 

25. Międzynarodowy Festiwal Poetycki „Maj nad Wilią”

DSC_3384-60Jakże opisać tegoroczną jubileuszową edycję „Maja nad Wilią”? Program festiwalu był tak obszerny, tak pojemny, tak zróżnicowany, że niezmiernie trudno znaleźć jakieś iunctim, jedno pojęcie, które oddawałoby, cośmy przeżyli wspólnie razem podczas 25. „Maja nad Wilią”, którego hasłem przewodnim było 100-lecie odzyskania niepodległości przez Polskę i Litwę.

Jeślibym miał wybrać jedno słowo do zrozumienia tegorocznej edycji, to będzie to „pomiędzy”. Pomiędzy kulturami, pomiędzy Polakami i Litwinami, pomiędzy słowem, filmem i muzyką, pomiędzy malowniczymi zakątkami Wileńszczyzny a ukochanym Wilnem, pomiędzy biesiadami a poważnymi dyskusjami, pomiędzy festiwalem a odwiedzinami najbardziej potrzebujących, w wileńskim Hospicjum bł. ks. Michała Sopoćki. Dość także dodać, że podczas festiwalu zaprezentowano nowy tomik poezji Romualda Mieczkowskiego, którego tytuł również brzmi „Pomiędzy”.

Już nie mogę doczekać się kolejnego „Maja  nad Wilią”.

Więcej na temat tegorocznej edycji:

https://www.youtube.com/watch?v=EeSxj6OGX7I

Debata Hart – Fuller i jej znaczenie dla filozofii prawa

 

W książce Autor omówił debatę uznawaną za najważniejszą w filozofii prawa XX wieku oraz prześledził jej współczesną recepcję w naukach prawnych. Pokazał m.in., w jaki sposób treści poruszone podczas debaty Hart – Fuller, tradycyjnie identyfikowanej ze sporem o relacje prawa i moralności, oddziałują na rozważania istotnych aktualnie zagadnień badawczych, takich jak np. sprawiedliwość transformacyjna, wielokulturowość, ochrona praw człowieka czy filozoficzne podstawy prawa karnego. Przedstawił też ocenę znaczenia dyskursu naukowego jako narzędzia badawczego uczonego – prawnika. Tym samym lektura pracy może stanowić zachętę nie tylko do refleksji nad rozumieniem prawa i jego aksjologicznych podstaw, lecz również nad warsztatem badawczym prawnika, w którym warto znaleźć należyte miejsce dla filozofii prawa.

 

Fragment książki oraz możliwość jej zakupu na stronie Wydawnictwa Uniwersytetu Gdańskiego:

http://kiw.ug.edu.pl/pl/prawo/1168-debata-hart-fuller-i-jej-znaczenie-dla-filozofii-prawa.html

 

Pomóżmy wileńskiemu hospicjum!

Bardzo proszę o wsparcie dla wileńskiego Hospicjum im. bł. kś. Michała Sopoćki! Każdy grosz jest ważny. Nie bądźmy obojętni na potrzeby innych. W roku św. Brata Alberta, w każdym roku, każdego dnia.

Na temat hospicjum można poczytać tutaj:

https://www.hospisas.lt//

Do końca sierpnia w Polsce możne wysyłać SMS o treści WILNO na nr 72405:

 

Policzyliśmy się! Sierpień przed nami!

Bardzo zachęcam do zapoznania się z moim głosem opublikowanym na łamach portalu Gazety Wyborczej w sprawie ostatnich protestów w obronie niezależności sądów powszechnych i Sądu Najwyższego. Bardzo chciałbym, byśmy skupiali się na wspólnych wartościach, które pomogą nam dbać o demokrację, prawa człowieka, rządy prawa w naszej Ojczyźnie. Zapraszam też do rozmowy, dialogu, dyskusji. Wierzę, że wspólna troska o dobro wspólne jest zawsze lepsza od konfrontacji!

Cały tekst tutaj:

http://wyborcza.pl/7,95891,22155185,policzylismy-sie-sierpien-przed-nami.html

Myśli paschalne 2017 i mandatum…

20160210_122959Kolejna Pascha. Kolejna Wielkanoc. Kolejna noc. Tak bardzo staram się chwycić nadziei. Tak bardzo ufam. Nie umiem tego opisać. Nie umiem tego nazwać. Bo jak nazwać uczucie, gdy kapłan, w imieniu Chrystusa, obmywa Ci nogi? Jak nazwać chwilę, gdy czujesz obecność Niewidzialnego? Jak mówić o Zmartwychwstaniu w świecie, który nie chce słyszeć? Wiem, że to nie moja zasługa, że wierzę. Wiem, że jestem bardzo, bardzo daleko jeszcze. Wiem, że moja wina jest szczęśliwa, bo ją odkupił Jezus.

Wiem, że tak bardzo często grzeszę i upadam. Wiem, że mnie kochasz. Tobie Panie zaufałem, nie zawstydzę się na wieki! Chrześcijaństwo ma sens. Wielki sens. Proszę, choćbym w starości nie miał sił, pomóżcie mi uczestniczyć w świętym Triduum. Och, gdyby tak codziennie była Wielkanoc. Gdyby tak codziennie czuć taką wiarę, nadzieję i Miłość. Taki sens. Przemień mnie. Niech codziennie zmartwychwstaję.


zapis z prywatnego dziennika, Niedziela Zmartwychwstania Pańskiego 2017

Dlaczego Europa odwraca wzrok

IMG_-lnlbatNa łamach Rzeczpospolitej, w szóstą rocznicę skierowania do Parlamentu Europejskiego petycji w sprawie praw językowych Polaków na Litwie (petycja 358/2011), ukazał się artykuł Tomasza Snarskiego pt. Dlaczego Europa odwraca wzrok.
Artykuł przedstawia argumentację dotyczącą dyskryminacji Polaków na Litwie w kontekście ogólnego systemu ochrony praw fundamentalnych obywateli UE. Tomasz Snarski podkreśla, że „traktowanie mniejszości polskiej na Litwie jest sprzeczne z prawem Unii”, a nadto, iż „potrzebne jest autentyczne opowiedzenie się instytucji Unii Europejskiej, a przede wszystkim państw członkowskich i ich obywateli za integracją opartą o na wartościach, która nie będzie uciekać od rozwiązywania problemów państw członkowskich dotyczących ochrony praw człowieka”.

Cały tekst:

http://www.rp.pl/Rzecz-o-prawie/304089939-UE-a-prawa-jezykowe-Polakow-na-Litwie.html#ap-1

Gdańsk miastem praw człowieka

Serdecznie zapraszam do wzięcia udziału w akcji „Gdańsk miastem praw człowieka” organizowanej z okazji Międzynarodowego Dnia Praw Człowieka 10 grudnia przez Gdańską Radę ds. Równego Traktowania. W programie wykład o prawach człowieka, dyskusja, apel oraz warsztaty. Nie może Ciebie zabraknąć!

plakat-big

Wczoraj znowu przyszła śmierć…

W nocy znowu przyszła do mnie śmierć. Położyła się obok mnie, czułem ją namacalnie, jak się czuje kobietę zasypiającą obok Ciebie. Przy czym ona nie chciała spać, chciała mnie obserwować. Więcej nawet, chciała, bym zwrócił na nią uwagę. Tak bardzo poczułem jej obecność, że zerwałem się spocony. Często rozmawiamy. Mówię jej, że nie może mnie mieć, nigdy, że tak bardzo kocham życie. Ona nie odpowiada. Tylko czuję jej bezkres i moją bezsilność. Nie chcę z nią walczyć, ale wiem, że kiedyś posiądzie mnie. Każdego zdobywa, prędzej czy później. Dlaczego jest tak blisko mnie, chociaż wiem, że nie zdobędzie mnie jeszcze długo? Dlaczego odsłania przede mną to, że jest prawdziwa, rzeczywista? Dlaczego daje mi poznać swój smak nim jeszcze nawet nie pomyślałem, żeby ją posiąść? Tak bardzo głęboko jest ze mną, chociaż nie ma do mnie dostępu, jeszcze… Nie rozumiem, nie potrafię, nie chcę, ale tak jest. Inaczej nie będzie. Kiedy następne spotkanie?


zapis z prywatnego dziennika, 10 listopada 2016 r.

Miejsca sacrum i profanum…

plakatProszę wybaczyć, jeżeli ktoś uzna ten wpis za zbyt osobisty i emocjonalny. Proszę Wszystkich protestujących w Gdańsku, od prawa do lewa, bez względu na reprezentowane opcje, uszanujcie Plac Solidarności i Pomnik Poległych Stoczniowców! To jedno z najświętszych miejsc Gdańska. Miejsce, w którym narodziła się po 1945 roku nowa tożsamość grodu nad Motławą i nowa nadzieja dla Europy i świata. Miejsce, w którym gdańszczanie poczuli się na nowo wspólnotą i miejsce, w którym trysnęła krew zbrodniczo zamordowanych Rodaków. Czy to naprawdę dobre miejsce do protestów? Czy nie ma w naszym mieście innych placów? Czy naprawdę postulaty bieżącej walki politycznej nadają się do wykrzykiwania pod krzyżami upamiętniającymi poległych Stoczniowców? Czy godzi się w tym miejscu krzyczeć jedni przeciw drugim? Przypomnę, w miejscu Solidarności, czyli, jak wołał św. Jan Paweł II, w miejscu odwołującym się do idei, która podkreśla, że nigdy jeden przeciw drugiemu występować nie powinien! Rozumiem, że protestujący chcą odwoływać się do dziedzictwa historycznego i występować w duchu etosu solidarności, powołując się jednocześnie na walkę o … demokrację, prawa człowieka, sprawiedliwość, ojczyznę, prawdę. Nie mogę jednak powstrzymać się od kąśliwej i nieco kolokwialnej uwagi, że „dobrymi chęciami jest piekło ubrukowane”. Pomyślmy bardziej dalekowzrocznie niż na kilka tygodni naprzód. Czy chcemy, by ludziom to miejsce kojarzyło się z bieżącymi protestami czy wolelibyśmy raczej, by było miejscem świętym, wyjątkowym, miejscem pamięci? Dla mnie już nim jest, może dlatego tak przyciąga do siebie wszystkich chcących walczyć o ważne sprawy. Niemniej jednak… Czy nie powinniśmy podejść do tego miejsca z większym szacunkiem i rozwagą?

Dlatego proszę: uszanujmy święte według mnie miejsce! Nie czyńmy z niego Speakers’ Corner w Hyde Parku. Czy Polegli Stoczniowcy nie zasługują na prawdziwe miejsce pamięci i szacunku, miejsce zadumy i refleksji, w którym każdy Polak będzie u siebie? Nie profanujmy go jedną manifestacją po drugiej, bo nie godzi się. Po prostu nie przystoi. A jeżeli już koniecznie musimy akurat tam manifestować (takie też święte prawo demokracji), to pamiętajmy o śladach, po których kroczymy, bo podążamy brukiem obmytym ludzką krwią. A zatem trochę powagi, rozwagi, pokory! Proszę o umiar, kulturę, odpowiednie zachowanie, przynależne charakterowi miejsca.

Marzę, że jeśli spotkamy się kiedyś przy Pomniku Poległych Stoczniowców, to razem, szanując wyjątkowy charakter tego miejsca. Każdy ma prawo do dziedzictwa Solidarności, ale czy akurat w tym miejscu trzeba się nań powoływać, dopuszczając wybryki i łącząc je chociażby na chwilę z jednymi przeciw drugim, podczas gdy to powinno być zawsze miejsce wszystkich Polaków? Kiedy zapomnieliśmy o duchu tego miejsca?  A może po prostu nie dorośliśmy? Takie jest moje zdanie. Nasz szacunek do tego miejsca świadczy też o tym, czy i jak pamiętamy o Tych, co „oddali życie za to, abyśmy mogli żyć godnie”.

Spotkanie z „Werblistą” – 4 października 2016 roku

plakat

Serdecznie zapraszam na spotkanie autorskie poświęcone mojemu drugiemu tomikowi poezji. O wierszach z „Werblisty” i nie tylko będziemy rozmawiać 4 października 2016 roku w Bibliotece pod Żółwiem w Gdańsku, o godz. 18.00. Spotkanie poprowadzi Profesor Maria Mendel. Do zobaczenia!

Niesamowita sztuka z Estonii

35356Podczas mojej podróży po krajach bałtyckich w tym roku poznałem wyjątkowego człowieka i artystę. Chociaż mogłem spędzić z nim jedynie kilka chwil, to miałem szansę zobaczyć jego pracownię, porozmawiać, jak również zapoznać się z jego sztuką. Czasami na tym blogu polecam lokalne miejsca, gdzie warto pójść lub książki, które warto przeczytać. Dzisiaj chcę polecić prawdziwe cudowne dzieła sztuki – biżuterię wykonaną przez Tanel’a Veenre, artystę z Tallina. Jego pracownia znajduje się w samym centrum, w sercu zabytkowego Starego Miasta.

Jeżeli szukacie czegoś naprawdę niepowtarzalnego, zapoznajcie się bliżej z twórczością Tanel’a Veenre. Ja zakochałem się w niej od pierwszego wejrzenia i choćby dlatego na pewno wrócę do Estonii.

Więcej o Tanel Veenre:

http://www.tanelveenre.com/

http://www.vogue.it/en/vogue-gioiello/designer/2014/03/tanel-veenre

Ach, co to był za maj! Nad Wilią…

W dniach od 29 maja do 2 czerwca 2016 roku odbył się w Wilnie XXIII Międzynarodowy Festiwal Poetycki Maj nad Wilią. Jakże piękny był kolejny maj w gronie poetów, pisarzy, publicystów, filmowców, fotografików, ludzi kultury i sztuki. Litwa przywitała nas cudowną, upalną wręcz pogodą, magią odwiedzanych miejsc i, jak zawsze, bogactwem swojego wielokulturowego dziedzictwa.

Nowy tomik poezji pt. Werblista

OKLADKA Tomasz Snarski.inddZ przyjemnością informujemy, że w serii Biblioteka „Znad Wilii” ukazał się nowy tomik poezji Tomasza Snarskiego pt. Werblista. Wydanie tomiku jest nagrodą w konkursie „Polacy Wielu Kultur”. Promocja książki odbędzie się 29 maja 2016 roku w Wilnie w Domu Kultury Polskiej, o godzinie 16.00, podczas otwarcia XXIII Międzynarodowego Festiwalu Poetyckiego „Maj nad Wilią”.

Serdecznie zapraszamy do wzięcia udziału w spotkaniu z poezją oraz do lektury tomiku, który niebawem zostanie udostępniony w dystrybucji.

Więcej informacji na temat programu festiwalu na stronie Znad Wilii:

http://znadwiliiwilno.lt/maj-nad-wilia/program-2016

 

Nowy numer kwartalnika „Znad Wilii”

ZNAD WILII 1(65) 2016Z przyjemnością informujemy, że ukazał się nowy numer kwartalnika „Znad Wilii”. W numerze, jak zawsze, wiele stron nigdzie niepublikowanej lektury, w tym najnowsze informacje o polskim życiu kulturalnym na Litwie. Zachęcamy do lektury i wsparcia kwartalnika „Znad Wilii”, ponieważ jest to naprawdę wyjątkowe wydawnictwo, kultywujące i rozwijające etos inteligencki mniejszości polskiej na Litwie.

Więcej na jego temat można przeczytać na stronach internetowych:

http://znadwiliiwilno.lt/kwartalnik

https://pl-pl.facebook.com/znadwilii

„Znad Wilii” to idealna lektura dla wszystkich mających kresowe korzenie, lecz również dla miłośników Wilna i Wileńszczyzny, a także dla każdego chcącego poszerzać swoje horyzonty intelektualne. „Znad Wilii” to także środowisko mające na celu troskę o wzajemne zrozumienie pomiędzy Polakami i Litwinami, w duchu wspólnych wartości, ku przezwyciężaniu podziałów oraz z poszanowaniem praw fundamentalnych.

Szósta rocznica …

znicz_0Pamiętam 10 kwietnia 2010 roku. Byłem akurat w Warszawie, na konferencji studenckich uniwersyteckich poradni prawnych. Mieszkałem w hotelu, tuż obok Pomnika Poległym i Pomordowanym na Wschodzie, co jeszcze bardziej spotęgowało dziwny wymiar tego dnia. Pamiętam ten poranek, senny, niby zwyczajny, a jednak inny. I gdy zaczęły docierać pierwsze smsy, dzwonić pierwsze telefony. Nigdy nie widziałem takiej Warszawy. Smutnej, poranionej, ale chwilę potem (i niestety na chwilę potem) zjednoczonej. Wieczorem uczestniczyłem we mszy świętej odprawianej w Katedrze Polowej Wojska Polskiego (cały plac przed katedrą był pełny, mnóstwo młodych ludzi). Poszedłem też przed Pałac Prezydencki na Krakowskie Przedmieście. Trudno opisać tamten majestat, chwile pełne refleksji i zadumy.

Minęło 6 lat. 10 kwietnia 2016 roku. Byłem w Bazylice Mariackiej ledwie na chwilę, a potem w Bazylice św. Mikołaja u oo. Dominikanów w Gdańsku. O 13.00 była odprawiana msza za Ś. P. Arkadiusza (Arama) Rybickiego. Modlono się też za wszystkie Ofiary katastrofy smoleńskiej. Wołano o pokój i zgodę w narodzie. Wróciły wspomnienia, nie tyle 10 kwietnia 2010 roku, co Tych, którzy zginęli.

Wspomnienie pierwsze. Pamiętam, gdy wraz z Izabelą Jarugą – Nowacką rozmawialiśmy niekiedy  w pociągu z Gdańska do Warszawy, sprzeczając się o różne sprawy, ale wzajemnie lubiąc i szanując. Izabela Jaruga – Nowacka (wówczas jedna z najważniejszych polityczek w państwie – celowo posługuję się używanym przez nią określeniem „polityczka”) podróżowała zwykłą drugą klasą i potrafiła swobodnie rozmawiać ze mną, wówczas studentem prawa na wszystkie tematy; ja jeździłem do mojej ówczesnej dziewczyny. Do Warszawy jechało się około 6 godzin, czasem nawet dłużej. Mieliśmy sporo czasu do rozmowy.
W wagonie restauracyjnym zamawialiśmy sałatkę i rozmawialiśmy. O Polsce, o kościele, o życiu. Poznaliśmy się podczas jednej z debat organizowanych jeszcze w czasach liceum przez Klub Myśli Politycznej. Jakoś tak zostało, że często na siebie natrafialiśmy. Potem, pamiętam jeszcze, gdy na chwilę udało nam się porozmawiać w korytarzach sejmowych, gdy odbywałem staż w Biurze Legislacyjnym Kancelarii Senatu Rzeczypospolitej Polskiej. Pani Premier zawsze uśmiechnięta, zawsze serdeczna, zawsze gotowa do rozmowy i działania…

Wspomnienie drugie. Poszedłem z koleżanką do kina Krewetka w Gdańsku na premierę „Wszystko, co kocham” w reżyserii Jacka Borcucha. W kolejce do kas spotkałem Arama Rybickiego (w moim otoczeniu zawsze przyjęło się używać Aram obok Arkadiusza). Jako że Arkadiusz Rybicki był absolwentem I LO im. M. Kopernika w Gdańsku, poznaliśmy się jeszcze wtedy, gdy byłem uczniem szkoły średniej. Rozmawialiśmy często o strajkach w Stoczni Gdańskiej (to przecież On własnoręcznie spisywał postulaty strajkujących stoczniowców). To była nasza ostatnia wówczas rozmowa, w kolejce po bilety do kina. Aram normalnie, swobodnie, po ludzku, życzliwie pytał: „co to za dziewczyna”, pytał, co u mnie, jak mi idzie. Nie pamiętam dokładnie, o czym jeszcze rozmawialiśmy. Ale na zawsze zapamiętam jego autentyczne zaangażowanie w ochronę dziedzictwa Solidarności, spotkania z nami, młodymi wówczas ludźmi i przekazywanie opowieści o tamtym sierpniu. No i o Jedynce…

Wspomnienie trzecie. Jest luty 2010 roku. Jadę do mieszkania Anny Walentynowicz. Spotykamy się w bardzo skromnym mieszkaniu przy herbacie i herbatnikach w Gdańsku – Wrzeszczu. Pani Anna zaprosiła mnie do siebie, ponieważ czytała moje teksty w Magazynie Solidarność. Rozmawiamy o Solidarności, o moich artykułach dla Magazynu Solidarność poświęconych rozliczaniu przeszłości. Widać osamotnienie i opuszczenie Anny Walentynowicz. Ofiarowuję jej moją książkę z dedykacją: „W podzięce za wolna Polskę” i bukiet tulipanów. Zygmunt Pałasz robi zdjęcia, jak się okaże – jedne z ostatnich, jeżeli nie ostatnie zdjęcia Anny Walentynowicz. Otrzymuję w prezencie książkę „Moja Solidarność” z dedykacją od Anny Walentynowicz. Zapamiętuję skromność, stanowczość, niezlomność i chęć działania dla innych pomimo wieku. Po wizycie wciąż odczuwam rozgoryczenie i ból, że III RP tak nie (pamięta) o swojej Bohaterce. Do mieszkania Pani Anny Walentynowicz trzeba było wchodzić po wąskich schodach, a przecież to już wówczas była starsza osoba, mająca problemy z poruszaniem. Czy nie można było niczego zrobić, w niczym pomóc?

Izabela Jaruga Nowacka, Anna Walentynowicz, Arkadiusz (Aram) Rybicki. Trzy wspomnienia. Trzy różne historie. Bardzo Ich brakuje. Nie tylko Ich. Ach, gdyby teraz można było zapytać jeszcze raz Arama Rybickiego, jak to było z tymi tablicami, jak to było ze strajkiem, jak to było w moim ukochanym liceum wtedy. Ach, gdyby można było zobaczyć polską wicepremier czy wicepremiera w pociągu w wagonie drugiej klasy, z ludźmi, nie na pokaz, ale tak po prostu, rozmawiającego swobodnie o swoich przekonaniach. Ach, gdyby można było naprawić zapomnienie, opuszczenie, pomyśleć o jakimś pojednaniu w Solidarności. Ach, gdyby można było zapytać Panią Annę Walentynowicz, jak to się zaczęło …

Czy czegoś się nauczymy? Wciąż wierzę, że możemy. Powinniśmy. Po co to piszę? Bo może nie wiecie, zapomnicie o ludziach, gubiąc się w gąszczu sporów o to, czy i jak pamiętać.

Piąta rocznica petycji w sprawie praw językowych Polaków na Litwie

761028flaga_ue031 marca 2016 roku mija dokładnie pięć lat od momentu złożenia przez Tomasza Snarskiego do Parlamentu Europejskiego petycji w sprawie praw językowych Polaków na Litwie. Mimo sprzeciwu władz litewskich i zachowawczego stanowiska Komisji Europejskiej problemy podniesione w petycji są cały czas rozpatrywane przez Komisję Petycji Parlamentu Europejskiego. W petycji Tomasz Snarski wniósł o podjęcie przez Parlament Europejski wszelkich możliwych działań mających na celu zapewnienie polskiej mniejszości na Litwie podstawowych praw fundamentalnych, w tym prawa do używania imienia i nazwiska w języku ojczystym mniejszości czy oznaczeń topograficznych w języku mniejszości, zgodnie ze standardami europejskimi. Poruszono także problemy oświaty polskiej mniejszości. W dalszym ciągu można poprzeć petycję wysyłając do PE krótki e-mail lub tradycyjny list z podaniem sygnatury petycji – nr 358/2011.

Myśli na Zmartwychwstanie 2016

10711„Może to, co sprowokowało spotkanie właściwie niemożliwe: odnalezienie żywym Umarłego – to było czekanie wbrew wszelkim kalkulacjom. […] Nie umiem opowiedzieć o moim spotkaniu. Nie ma nic do opowiadania. Było to wtedy, kiedy ostatecznie zaakceptowałem klęskę, kiedy już zostały rytualne gesty pogrzebowe i żal, a także niechęć wobec konieczności odejścia od grobu, przy jednoczesnym – powtarzam – stwierdzeniu, że to koniec. Wtedy On, nie rozpoznany, powiedział moje imię. Nic więcej, tylko moje imię. Wiem, że ta relacja to dla Was za mało. Niestety, nie mam już nic do dodania. Oczywiście, jeśli chcecie, mogę opowiedzieć Wam o tym, co czytałem w książkach, mogę Wam poradzić, żebyście patrzyli na gwiazdy, góry lub na morze. Ale naprawdę z przekonaniem mogę powiedzieć jedno: nie odchodźcie łatwo, nie dajcie się zasypać ruinom waszego marnego budowania, kiedy Wam wszystko zacznie walić się na głowę. Bo miejsce i czas spotkania są nie w sytuacji krańcowej, ale już poza nią. I nie wierzcie w granice prawdopodobieństwa. Może zresztą istnieją, ale my o nich nie wiemy. Jego przyjaciele denerwowali się (było to niedługo przed klęską), że nie poszedł zaraz uzdrowić przyjaciela. Wtedy On przez to wydarzenie powiedział (powiedział to w tonacji łatwiejszej do przyjęcia dla nieprzyzwyczajonego ucha), że będzie zwlekał poza ostateczność prawdopodobieństwa. Że dopiero, kiedy działanie śmierci będzie silniejsze niż cała możliwa nadzieja ludzka, wtedy dopiero On przychodzi. Więc decyzja czekania wtedy, kiedy należałoby – na tak zwany zdrowy rozum – odejść, machnąwszy ręką na nadzieję. Spotkanie jest możliwe na gruncie absurdu, oczywiście absurdu w kategoriach wszystkich przewidywań ludzkich. Ryzyko przeczekania albo zaufania trzeba podjąć przed spotkaniem. Tak było z rybakiem, któremu On kazał wysiąść z łodzi na środku jeziora i przyjść do siebie. Po jeziorze nikt nie chodzi. A potem pomocna dłoń dla tego, który postąpiwszy krok w stronę Spotkanego, pomyślał, że to niemożliwe. Powiecie, że mówię o niczym, że na tych relacjach życia nie da się budować. Że lepiej by może w przyzwoitym grobie zachować Tego, który umarł i w oparciu o wspomnienie budować na tyle, na ile to możliwe w rozsądnych granicach prawdopodobieństwa. Pewnie macie rację. Ale gdyby tamten rybak nie wyszedł z łodzi, gdyby siedząc w niej, uprzejmie kiwał głową, że owszem, to pewnie jest możliwe, ale on osobiście, raczej niech mu będzie wolno, nie ma zamiaru się utopić i ograniczy się do zachowania innych poleceń i wskazówek, których słuszność społeczna, wychowawcza a nawet zdrowotna jest większa niż ciężar wynikający z ich przyjęcia, gdyby z łodzi nie wyszedł, nie przeżyłby doświadczenia ufności. I musiałby pozostać stróżem grobu, pustego, czy pełnego śmierci, ale zawsze grobu.”

Ksiądz Adam Boniecki, MIC, „Notes”, Społeczny Instytut Wydawniczy ZNAK, Kraków 1977, s. 171 – 173.

Krzyżu Chrystusa, bądźże pochwalony!

20160210_122959

Całuję Cię, Jezu Ukrzyżowany! Upadam przed Tobą i obejmuję Cię! Chcę do Ciebie przylgnąć, chcę się z Tobą złączyć, pragnę Cię mieć zawsze przed oczami! Wielbię Cię, jesteś moim znakiem, jedyną przynależnością i drogą. Wszystko dzieje się naprawdę. Biorę swój własny krzyż i Cię naśladuję, staram się, chociaż Ty wiesz, jak bardzo marnym uczniem jestem, więcej ze mnie szkód niż pożytku. Wciąż upadam. Wciąż źle wybieram. Wciąż mówię Ci Panie, Panie, a nie słucham Twych słów i nie wypełniam ich. Ale Twoje Miłosierdzie jest większe od wszystkiego. Uczę się go przyjmować, uwierzyć, że pomimo mojej nędzy Ty zawsze mnie kochasz. Gdy ja jestem jeszcze daleko, Ty już wybiegasz mi na spotkanie. Jak to pojąć? Jak o tym pisać? Jak z tym żyć? Jak z tym umrzeć? Nie można uciec od Krzyża. O felix culpa, quae talem ac tantum meruit habere Redemptorem!

————————–

Zapis z prywatnego dziennika, Wielki Piątek 25 marca 2016

Pomożmy wileńskiemu hospicjum

imagesW sobotę 19 marca 2016 roku w Gdyni odbył się wielkanocny koncert charytatywny na rzecz wileńskiego Hospicjum bł. ks. Michała Sopoćki. Wileńskie hospicjum to jedyna taka placówka w całej Litwie. Hospicjum opiekuje się wszystkimi potrzebującymi, bez względu na narodowość czy wyznanie. Warto w Roku Miłosierdzia pomyśleć o konkretnych uczynkach miłosierdzia. Może właśnie dar na rzecz hospicjum może być jednym z nich?

Proszę, pomóżmy wileńskiemu hospicjum! Niech każdy zrobi, tyle, ile może. Modlitwą, darem finansowym czy rzeczowym, poleceniem hospicjum potencjalnym sponsorom.

Na koniec sądzeni będziemy z miłości.

Więcej o wileńskim hospicjum:

http://hospisas.lt/

Kolejny list PE w sprawie petycji dotyczącej praw Polaków na Litwie

Komisja Petycji Parlamentu Europejska wystosowała kolejny list w sprawie petycji Tomasza Snarskiego dotyczącej praw językowych Polaków na Litwie (petycja nr 358/2011). List ten jest już drugim oficjalnym zwróceniem się do rządu litewskiego przez przedstawicieli Parlamentu Europejskiego o wyjaśnienie prawnej i faktycznej sytuacji mniejszości polskiej na Litwie w  kontekście standardów praw mniejszości obowiązujących w przestrzeni prawnej państw członkowskich należących do Unii Europejskiej.

Petycja Tomasza Snarskiego została wniesiona do Parlamentu Europejskiego w kwietniu 2011 roku, a procedura jej rozpatrywania  nie podlega zasadzie dyskontynuacji. Więcej na temat ostatnich działań Komisji Petycji PE w artykule Rajmunda Klonowskiego w Kurierze Wileńskim – dzienniku polskim na Litwie:

http://kurierwilenski.lt/2016/01/15/parlament-europejski-zaniepokojony-dyskryminacja-polskich-szkol-w-wilnie/

 

Gdzie dzisiaj urodziłbyś się, mój Jezu?

dore-nativityGdzie dzisiaj urodziłbyś się, mój słodki Jezu? Gdzie mam szukać groty narodzenia? W obozach dla uchodźców, w slumsach i hutongach? A może w bezkreśnie samotnych uporządkowanych życiach, w miejscach uciech i wykorzystania, którymi pogardzają „porządni ludzie”? Kim dzisiaj stałbyś się, by przyjąć człowieczeństwo najbardziej poniżone, zdegradowane, odrzucone przez świat?

Szukam Cię nieustannie w głodnych, dyskryminowanych, wyszydzanych, uzależnionych, wyśmiewanych, piętnowanych, odrzuconych. Pozwól mi się zawsze znaleźć, pozwól mi nauczyć się Ciebie dostrzegać w najbardziej trudnych momentach i najbardziej odrażających miejscach, w każdym człowieku.

Nie pozwól, bym zapomniał, że urodziłeś się w zapadłym wówczas Betlejem, w nędzy i tułaczce, pośród pasterzy i zwierząt. Zapomnieć o tym, to stracić Ciebie i odrzucić wiarę w Boże Narodzenie.

Zapis z prywatnego dziennika, Boże Narodzenie 2015

Ja powiedziałem: to krew robotników.

plakat„Kolory, a więc czerwień”

Czerwony, zielony, niebieski
Wszystkie kolory świata
Czarny i biały
Prosty wybór skomplikowanych racji
Skala odcieni szarości
I rok 1970.

Skradam się pomiędzy barwą,
Nie widzę i nie chcę widzieć jak inni.

Kiedyś się jeszcze starałem.
Oni widzieli zielony,
Mówiłem: jaki piękny.
Oni widzieli błękit,
Zachwycałem się głębią błękitu.

W jednym się poróżniliśmy.
Oni mówili: czerwień,
Ja powiedziałem: to krew robotników.

Nie przydały się zapewnienia
O moim dobrym wzroku.
Odtąd się różnimy.

 

Tomasz Snarski,

wiersz z tomu „Przezpatrzenia”, Wydawnictwo Uniwersytetu Gdańskiego, Wydanie 1 – Gdańsk 2012, Wydanie 2 – Gdańsk 2014, s. 19.

A moja biedna Polska płacze…

flaga-polska_20014948Minął kolejny 13 grudnia. Rocznica chwili, w której Polak stanął przeciwko Polakowi, w której czołgami chciano zdławić pragnienie wolności i solidarności. Coraz częściej myślę, że niczego nie nauczyliśmy się od 1981 roku. Dzisiaj nie potrzebujemy czołgów ani komunistycznej władzy. Sami rozjedziemy się agresją, brakiem wspólnoty, kłótnią bez ustanku. Dzisiaj sami jesteśmy dla siebie czołgami, chcącymi rozjechać każdy inny od naszego punkt widzenia. A moja biedna Polska płacze, wytarta, poszarpana, rozdarta, wydzierana, poniewierana, najważniejsza tylko w sloganach partyjnych.

Piszę te słowa z ogromnym bólem, bo nie bardzo wiem, czy ktoś jeszcze myśli podobnie. Czy ktoś widzi ogrom nienawiści i pogardy, zarówno z jednej, jak i z drugiej strony barykady? Spirala sporu zapętla się jeszcze bardziej, wyjścia nie widać, a żadna ze stron nie chce ustąpić, żadna nie chce usiąść do zgody, żadna nie rozumie, że Polska jest tylko nasza wspólna i jedna albo nie ma jej wcale. Nie bronię nikogo, oskarżam wszystkich, od prawa do lewa, także siebie. Już coraz mniej mnie obchodzi, kto zaczął i kto pozwala sobie na więcej. Emocjonujemy się słowami, wyrywamy sobie władzę, ogrzewamy się w świetle wątpliwych, ale chwytliwych racji. Lecz dla czyjego dobra prowadzimy spór? Dokąd idziemy? Co chcemy sobie wzajemnie powiedzieć i jak się spotkać? Czy usiądziemy do stołu, czy wraz ze sporem o konstytucję poderżniemy sobie ostatecznie gardła?

Rodacy, proszę: nie wykrzykujcie nigdy precz z tymi, czy z innymi.
W Polsce musi być miejsce dla każdego, co nie oznacza, że możemy sobie pozwolić na łamanie standardów demokratycznego państwa prawa, na wyzywanie i lżenie innych. Bądźmy ponad wyzwiska i obelgi. Wzajemnymi wyzwiskami nie obronimy konstytucji i naszych najświętszych wartości. Nic nie usprawiedliwia poniżania innych ludzi, nic nie tłumaczy ataku na państwo prawa, ale też nie obronimy demokracji koncentrując się na ataku wobec określonych środowisk. Niech naszą siłą będą: odwaga, szacunek i argumenty, nie inwektywy! Mam prośbę do polityków opozycji, którzy jeszcze niedawno rządzili: jeżeli jesteście na spontanicznych manifestacjach w obronie konstytucji, to nie zapominajcie za każdym razem przeprosić za wybory sędziów TK „na wyrost”. Błagam tych, którzy rządzą, opamiętajcie się! Jeszcze jest czas. Legitymacją współczesnych demokracji nie jest wyłącznie wola większości, lecz w równej mierze,
a nawet w większym stopniu, decyduje o niej stopień przestrzegania praw fundamentalnych każdego (bez wyjątku!) człowieka.

Tymczasem moja biedna Polska czeka i płacze. Obiecałem jej, że zbuduję piękne szklane domy, dla wszystkich. Pomimo zalewu błota wciąż wierzę, że jeszcze mi się uda.

Młodzi polscy artyści z Litwy – zaproszenie

12227093_917243151646316_5481523491230271170_n8 grudnia 2015 roku o godzinie 17.00 w Bibliotece pod Żółwiem odbędzie się wieczór przyjaźni gdańsko – wileńskiej i litewsko – polskiej. Warto wybrać się na ucztę artystyczną z poezją i muzyką. Będzie to niepowtarzalna okazja do zapoznania się z niezależną twórczością młodych Polaków z Litwy, jak również do rozmowy o ich codzienności w wielokulturowym Wilnie. Rok 2015 jest w Gdańsku Rokiem Pamięci Kresowian, którzy po II wojnie światowej przybyli do Gdańska między innymi z Wilna i Wileńszczyzny. Dlatego Gdańsk odwiedzą wyróżniają się młodzi polscy artyści z Litwy. Gościć będziemy poetów: Tomasa Tamosziunasa i Daniela Krajczyńskiego, a także muzyka Roberta Błaszkiewicza (Rob B Colton). Spotkanie poprowadzi Tomasz Snarski.

Ułaskawieniowy hard case

qzLUq9HlW „Rzeczy o prawie” – dodatku do Reczpospolitej, jak również na stronach dziennika Rzeczpospolita ukazał się tekst autorstwa adwokata Tomasza Snarskiego poświęcony sprawie ułaskawienia Mariusza Kamińskiego przez prezydenta RP. Tomasz Snarski proponuje, by tę sprawę traktować w kategoriach prawniczego trudnego przypadku (hard case). Postuluje też szeroką dyskusję środowiska prawniczego, opartą o merytoryczną argumentację, która pozwoli wypracować pozytywne zmiany w zakresie prezydenckiego prawa łaski, by uniknąć kontrowersji w przyszłości.

Cały tekst na stronie:

http://www4.rp.pl/Prawo-karne/311289993-Ulaskawieniowy-hard-case-ws-Mariusza-Kaminskiego.html

Spotkania autorskie „Warszawska jesień poezji w szkołach”

20151125_09193124 listopada 2015 roku Tomasz Snarski uczestniczył w spotkaniach warszawskiej jesieni poezji. Z inicjatywy i na zaproszenie Romualda Karasia w Ośrodku Kultury w Serocku odbyły się wyjątkowe spotkania młodzieży z pisarzami pt. „Warszawska jesień poezji w szkołach”.

W wydarzeniu wzięli udział m. in. następujący twórcy: Marta Berowska, Romuald Mieczkowski, Wojciech Piotrowicz, Jan Zdzisław Brudnicki, Stanisław Roswadowski, dr Edward Wojciech Stańczak. Zwieńczeniem spotkań poetów była uroczystość wręczenia nagród im. Witolda Hulewicza, która odbędzie się w Warszawie.

Jedyny taki festiwal – EMIGRA

12033093_551246181691149_3023888994676804105_nW dniach od 23 do 25 października w Warszawie odbył się III Festiwal Filmów Emigracyjnych EMIGRA. Podczas tegorocznej edycji zaprezentowano kilkadziesiąt produkcji filmowych o szeroko rozumianej tematyce emigracyjnej. Festiwal gościł twórców filmowych z całego świata, w tym dwóch laureatów Oscara – Piotra Fudakowskiego oraz Pawła Pawlikowskiego. Silną reprezentację stanowili też pisarze, fotograficy, muzycy i dziennikarze. Wreszcie przybyli nań prawdziwi miłośnicy kina. Nie waham się uznać Emigrę za jeden z najciekawszych polskich festiwali. Wszak dzięki temu przedsięwzięciu z jednej strony zyskujemy drzwi do uniwersalnej opowieści o naszych polskich sprawach, z drugiej możemy skonfrontować swoje krajowe spojrzenie z oceną z zewnątrz. Dla mnie najważniejsze jednak jest to, że ten festiwal ma duszę, a miłość do kina jest tu wyczuwalna na każdym kroku. „Emigrę” tworzą ludzie autentycznie zaangażowani, z pasją, inspirujący innych do działania. I to jest strzał w dziesiątkę! Już nie mogę doczekać się  następnego festiwalu. Do zobaczenia w Warszawie za rok!

Więcej o festiwalu:

https://www.facebook.com/festiwal.emigra

http://linktopoland.com/pl/znamy-zwyciezcow-tegorocznej-edycji-festiwalu-filmow-emigracyjnych-emigra/

Jubileusz 70-lecia gdańskiej Jedynki

561937c3434b2_p

fot. Karolina Misztal/ Dziennik Bałtycki

W dniach od 9 do 10 października 2015 roku przeżywaliśmy jubileusz 70-lecia I Liceum Ogólnokształcącego im. Mikołaja Kopernika w Gdańsku, mojej ukochanej szkoły – „Jedynki”. Uroczysta gala odbyła się w Europejskim Centrum Solidarności, następnie w gmachu szkoły, a potem trwały te mniej oficjalne spotkania, do późnej nocy, a nawet niedzielnego poranka. Gdańska „Jedynka” to najlepsza szkoła w Gdańsku, na Pomorzu, w Polsce i na świecie.

Więcej o tym, dlaczego wybrałem I LO w Gdańsku, w programie TVP Gdańsk Weekend z Telewizją Gdańsk (materiał od 17 minuty 50 sekundy):

http://gdansk.tvp.pl/22226942/odc-17102015

Obszerna relacja z jubileuszu:

http://ibedeker.pl/relacje/70-lat-i-liceum-ogolnoksztalcacego-w-gdansku/

Okno przezpatrzenia i Kamień Syzyfa po litewsku

2015-3W prestiżowym litewskim czasopiśmie literackim Naujoji Romuva, wydawanym przez Związek Pisarzy Litwy, ukazały się dwa wiersze Tomasza Snarskiego z tomiku Przezpatrzenia. Na stronie 56 pisma opublikowano po litewsku Okno przezpatrzenia oraz Kamień Syzyfa. Zapraszamy do lektury.

Czasopismo dostępne jest w Internecie pod adresem:

http://www.nromuva.lt/files/2015-3.pdf

 

Jest to drugie tłumaczenie na język obcy wierszy z tomiku Przezpatrzenia. Wcześniej wiersze te zostały przetłumaczone na język japoński.

Zaczytani w Gdańsku 2015

logo-nowe-Fundacja-Gdanska-5W najbliższy weekend, to jest w dniach 26 i 27 września odbędzie się kolejna odsłona projektu Zaczytani w Gdańsku, realizowanego przez Fundację Gdańską. W tym roku szczególnie warto polecić spotkanie z Romualdem Mieczkowskim, które odbędzie się 27 września o godzinie 12.00 oraz z Emmą Popik, które odbędzie się tego samego dnia o godzinie 14.00. Dzień wcześniej, to jest 26 września o godzinie 14.00 odbędzie się spotkanie autorskie z Tomaszem Snarskim.

Więcej o wydarzeniu:

http://fundacjagdanska.pl/index.php?news=345&kat=24&gid=4

OTWARTA RZECZPOSPOLITA INTERWENIUJE W SPRAWIE GDAŃSKIEJ MANIFESTACJI PRZECIW UCHODŹCOM

pobraneStowarzyszenie Otwarta Rzeczpospolita Stowarzyszenie Przeciw Antysemityzmowi i Ksenofobii podjęło interwencję w sprawie manifestacji przeciw uchodźcom, która odbyła się dnia 12 września 2015 roku w Gdańsku, składając własne zawiadomienie o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa oraz wskazując na wysoki stopień społecznej szkodliwości mowy nienawiści.

 

Więcej informacji:

http://www.otwarta.org/pismo-do-prokuratury-w-sprawie-manifestacji-przeciw-uchodzcom-w-gdansku/

Bernard Knitter – sport, solidarność, tolerancja

20150918_135351Bernard Knitter – zapaśnik, olimpijczyk, medalista mistrzostw świata, trener, uchodźca w czasach Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej – wyraził poparcie dla moich działań przeciwstawiających się mowie nienawiści skierowanej wobec uchodźców, imigrantów, ludzi innych religii czy narodowości. Ten znak solidarności jest dla mnie niezwykle ważnym wyrazem poszanowania uniwersalnych ludzkich wartości, odwagi, braterstwa. Dziękuję. Mam nadzieję, że prędzej czy później doczekamy Polski naprawdę otwartej, tolerancyjnej, solidarnej, z której będziemy dumni.

Notka biograficzna Bernarda Knittera:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Bernard_Knitter

O manifestowaniu, które wypełnia znamiona przestępstwa

YgZN_sy3

Fot. Dominik Werner

Dzisiaj w Gdańsku po raz pierwszy w życiu doświadczyłem strachu w przestrzeni publicznej. Bałem się przejść swobodnie ulicą z nalepką „Uchodźcy mile widziani”, gdy zauważyłem pochód przeciwny uchodźcom. Hasła i okrzyki, które wznosili ci ludzie, zasługują nie tylko na potępienie moralne oraz krytykę jako skandaliczne, lecz również na jednoznaczną ocenę z punktu widzenia prawa. Wznoszone dzisiaj w Gdańsku, podczas manifestacji przeciwnej przyjmowaniu uchodźców, okrzyki, są w mojej ocenie niczym innym jak przestępnym nawoływaniem do nienawiści i powinny podlegać odpowiedzialności karnej. Oczekuję, że z urzędu zostanie wszczęte postępowanie w sprawie możliwości popełnienia przestępstw z art. 256 § 1 Kodeksu karnego w zw. z art. 257 Kodeksu karnego. Trudno uznać, by hasła nawołujące do niszczenia religii (aż wstyd je tutaj przywoływać), które można było usłyszeć, były realizacją wolności słowa. Ludzie, którzy wznosili takie okrzyki, nawoływali do nienawiści na tle różnic wyznaniowych, narodowościowych i etnicznych, jednocześnie znieważając islam. Dodatkowo, używanie przy takiej manifestacji krzyża połączone z nawoływaniem do nienawiści obraża moje uczucia religijne jako katolika. To, że policja nie zareagowała, jest niedopuszczalne. Mam nadzieję, że w poniedziałek gdańskie organa ścigania z urzędu postanowią wszcząć postępowanie karne w sprawie tej manifestacji. Nie chcę się więcej bać w moim mieście. Nie chcę się więcej wstydzić. Nie chcę żyć w kraju, w którym tak wielu moich Rodaków jest w stanie wznosić okrzyki nienawiści i pogardy. Prawo karne to ultima ratio, nigdy nie powinno być pierwszym narzędziem, jednakże chyba niestety stoimy nad przepaścią…. Nawet nie chcę sobie wyobrażać, co czuli muzułmanie czy imigranci, gdy zobaczyli dzisiejszą manifestację przeciwko przyjmowaniu uchodźców. Przepraszam za moich Rodaków. Jest mi wstyd. Przepraszam za Państwo Polskie, że jego funkcjonariusze stali wobec tej sytuacji obojętnie. Przepraszam za profanację przestrzeni miejskiej, w której każdy powinien zawsze czuć się bezpiecznie.

PS Nazw organizatorów ani wznoszonych okrzyków celowo nie wymieniam, nie zasługują na to. Zainteresowani na pewno do nich dotrą.

Poezja przywraca do rzeczywistości

depesza_kaiTomasz Snarski udzielił obszernego wywiadu Katolickiej Agencji Informacyjnej. W rozmowie z redaktorem Pawłem Bielińskim mówił o wymaganiach etycznych i zawodowych związanych z wykonywaniem zawodu adwokata, etosie prawniczym oraz prywatnie o poezji. Tomasz Snarski podkreślił m. in., że „prawo powinno służyć człowiekowi, a nie człowiek prawu. Może to jest banał, ale niestety trzeba go ciągle przypominać. W przypadku prawnika nie ma większego stępienia umysłu i umiejętności niż sytuacja, w której całkowicie pomija on empatię wobec drugiego człowieka”.
 Pełny tekst wywiadu dostępny na stronie KAI:

http://ekai.pl/kultura/x90994/poezja-przywraca-do-rzeczywistosci-rozmowa-z-tomaszem-snarskim-prawnikiem-ktory-pisze-wiersze/

Prawo z ludzką twarzą

12819Nakładem Wydawnictwa C.H.Beck ukazała się książka autorstwa profesora Tomasza Tadeusza Koncewicza pt. „Prawo z ludzką twarzą”. Moim zdaniem tę książkę powinien przeczytać nie tylko każdy prawnik, ale  każdy, kto poszukuje prawa, które ma służyć człowiekowi.

Już 23 lipca w Muzeum Miasta Gdyni o godzinie 18.00 odbędzie się natomiast spotkanie autorskie poświęcone tej publikacji, które poprowadzi Prezydent Miasta Gdyni dr Wojciech Szczurek. Słowo wstępne wygłosi profesor Ewa Łętowska. Więcej informacji o książce oraz jej promocji:

http://www.adwokatura.pl/ogolnoprawne/promocja-ksiazki-prawo-z-ludzka-twarza-23-lipca-w-gdyni/

Zachęcam do lektury!

Nowy numer kwartalnika Znad Wilii

Okladka 2 62).inddZ przyjemnością informuję, że ukazał się nowy numer kwartalnika Znad Wilii, którego lektura – jak zawsze – jest niesamowitą ucztą intelektualną. W czasopiśmie m. in. obszerna relacja na temat XXII Międzynarodowego Festiwalu Poetyckiego „Maj nad Wilią i Wisłą”, a w jego ramach przeglądu filmów laureatów Festiwalu Filmów Emigracyjnych Emigra. Na łamach pisma znajdziemy niezwykle wartościowe opracowania historyczne, socjologiczne, publicystyczne, wspomnienia, a także nowe wiersze oraz kolejny tekst w ramach konkursu Polacy Wielu Kultur. Wiele uwagi poświęcono zwłaszcza problemom tożsamości narodowej z różnorodnej perspektywy.

Więcej na temat zawartości czasopisma na stronie internetowej Znad Wilii:

http://znadwiliiwilno.lt/kwartalnik

Serdecznie zapraszam do lektury. Naprawdę warto!

Emaus

EmausEmaus

Życie wyznaczone jest czasem
który już minął.
Ósmego dnia tygodnia oddech
nie będzie już potrzebny.

Już mnie nie ma,
a ty?
Gdzie jesteś?

Pamiętaj o przyszłości,
nie odwracaj się.

 

Tomasz Snarski

———————————————————————————————————

Sopot, 10 lipca 2015 roku, po zmroku

Dlaczego kocham podróże?

Fot. Przemysław Rybiński

Dlaczego kocham podróże? Najtrafniej wyraża to cytat z XVIII wieku: „Lecz użyteczność książek tak bardzo zależy od ich wyboru, że erudyta pełen słów i cudzoziemskich nauk mniej wie w trzydziestym roku życia, niż byłby się nauczył, gdyby się zadowolił przemierzaniem świata, otwierając swe pięć zmysłów na wrażenia, biegnąc to na prawo, to na lewo i skacząc z przedmiotu na przedmiot z dziecięcą ciekawością, aby bez żadnych pragnień i bez aspiracji do kształcenia cieszyć się rozmaitością istot”. Marie-Jean Hérault de Séchelles, Théorie de l’ambition, 1788.

Niewierny święty Tomasz ?

image5

Tadeusz Boruta, Niewierny Tomasz, kredka na papierze, 1995

3 lipca przypada wspomnienie św. Tomasza, Apostoła. Ilekroć myślę o św. Tomaszu, nie mogę zapomnieć spostrzeżenia profesor Anny Świderkówny, która w „Rozmowach o Biblii” niezwykle celnie zauważa, że nazywanie Tomasza „niewiernym” jest po prostu krzywdzące. Przecież Tomasz wierzył Bogu, nie miał tylko zaufania do ludzi (Apostołów), a to inna sprawa. Jak pisze Anna Świderkówna „Tomasz nie odmawia tu wiary ani Jezusowi, ani Bogu. Nie ma jedynie zaufania do swoich towarzyszy. Zna ich dobrze i patrzy realnie. Mogło im się przecież coś przewidzieć!”. Gdy Jezus przychodzi ponownie, zachęcając Tomasza do sprawdzenia śladów zadanych Mu ran, on ich nie sprawdza. Nie jest mu to potrzebne. Od razu wyznaje wiarę w Jezusa („Pan mój i Bóg mój!”). Tomasz jest zatem jedynie nieufny, a Jezus nie gani go, lecz zachęca „Przestań wątpić i uwierz” (tak według prof. Świderkówny należałoby przetłumaczyć greckie słowa użyte w oryginale). Wniosek jest taki, że „mamy prawo, a nawet nieraz obowiązek upewnić się, czy możemy zaufać. Tomaszowi została dana łaska zobaczenia, ale wszyscy jesteśmy zachęcani do wnikania w przedkładane nam prawdy, bylebyśmy tylko nie upierali się, że na pewno sami „wiemy najlepiej”, i nie odrzucali, nie przyjrzawszy się najpierw bliżej temu, co odrzucamy.” (wszystkie cytaty z: Anna Świderkówna, Rozmowy o Biblii. Nowy Testament, Warszawa 2000, s. 236 – 237). Skoro już o patrzeniu, to wyjątkowe są dla mnie prace Tadeusza Boruty o świętym Tomaszu. Mógłbym godzinami kontemplować rysunek kredką na papierze z 1995 roku „Niewierny Tomasz” oraz olej na płótnie o tym samym tytule z 1996 roku. Tak właśnie wyobrażam sobie spotkanie Jezusa z Tomaszem, jako osób będących w niezwykłej bliskości, zażyłości, zaufaniu, paradoksalnie potrzebujących siebie nawzajem. Czy bez Tomasza umielibyśmy wierzyć, nie widząc?

Wilno wielokulturowe to Wilno ludzkich serc

IMG_1509W wywiadzie udzielonym dla Polskiego Radia (Redakcja Polska – dla Polaków na Wschodzie) Tomasz Snarski tłumaczył, dlaczego wielokulturowość jest wyzwaniem moralnym i jednocześnie zobowiązaniem prawnym w przestrzeni Unii Europejskiej. Zapraszamy do posłuchania materiału pt. „Wilno wielokulturowe to Wilno ludzkich serc”, przygotowanego przez redaktor Ewę Plisiecką.

Audycja dostępna pod adresem strony internetowej:

http://www.radiozagranica.pl/8/251/Artykul/210266,Snarski-Wilno-wielokulturowe-to-Wilno-ludzkich-serc

Międzynarodowy Festiwal Poetycki Maj nad Wilią i Wisłą 2015

11040918_995098093835725_8978035381967043825_nOd 29 maja do 4 czerwca 2015 roku w Wilnie odbywał się XXII Międzynarodowy Festiwal Poetycki Maj nad Wilią i Wisłą. Tegoroczna edycja Festiwalu przebiegała pod hasłem „Tropami Ogińskiego i Witkiewiczów”. W wydarzeniu uczestniczyło kilkudziesięciu twórców z kilku krajów, w tym z Bułgarii, Grecji, Wielkiej Brytanii, Australii, Litwy, Polski. Poeci, prozaicy, publicyści, dziennikarze, animatorzy kultury, filmoznawcy, muzycy, fotograficy, tłumacze i miłośnicy poezji zgromadzili się po raz kolejny w mieście poezji, Adama Mickiewicza, Czesława Miłosza, Juliusza Słowackiego czy Tomasa Venclovy. Czytano wiersze, dyskutowano o sprawach twórców, zawierano i kultywowano przyjaźnie oraz kontakty, podążano śladami Ogińskiego i Witkiewiczów po cudownej Litwie. Trudno wyobrazić sobie bardziej adekwatną i trafną inicjatywę wspierającą rozwój kulturalny Wilna i Wileńszczyzny, odwołującą się do polskiego dziedzictwa, a jednocześnie ukierunkowaną na wielokulturowość i dialog. W ramach festiwalu odbył się przegląd filmów laureatów festiwalu EMIGRA. Festiwal z roku na rok wzbogaca swoją formułę. Podczas tegorocznego festiwalu przyznano także nagrodę w konkursie Polacy Wielu Kultur, którą otrzymał Tomasz Snarski.

Relacja z festiwalu:

http://www.wilnoteka.lt/pl/artykul/quotmaj-nad-wiliaquot-tym-razem-daleko-za-niemnem

Przegląd zdjęć z inauguracji festiwalu:

https://www.facebook.com/media/set/?set=a.995097693835765.1073741909.110414725637404&type=1

Kocham życie!

IMG_0891Są takie chwile, w których nie umiem powstrzymać rozpierających mnie energii i radości życia. Tak! Tak bardzo kocham życie. Nie umiem tego opisać, nie umiem tego wyrazić. Szczęście wypływające z każdej sekundy istnienia pochłania całego mnie, całą moją duszę i ciało. Chciałbym skakać, tańczyć, śpiewać, biegać, pędzić rowerem. Tak, te chwile wyczerpują mnie totalnie, ale jednocześnie to wyczerpanie jest źródłem nowej, jeszcze większej siły, jeszcze szybszego pędu ku szczęściu. Moje emocje kiedyś rozsadzą mnie od środka.

PS Te chwile najczęściej przychodzą, gdy w letni dzień pędzę rowerem i słucham muzyki. Do zobaczenia na trasie!

—————————————————–

Zapis z prywatnego dziennika, Gdańsk, 30 maja 2015 roku

Zasady odpowiedzialności dyscyplinarnej funkcjonariuszy Policji

gdanskAdwokat Tomasz Snarski udzielił dla programu informacyjnego Panorama TVP 3 Gdańsk wypowiedzi na temat zasad odpowiedzialności dyscyplinarnej funkcjonariuszy Policji. Wypowiedź miała związek z emisją materiału informacyjnego na temat incydentu polegającego na spożywaniu alkoholu przez policjantów w Komendzie Policji w Kościerzynie.

Tomasz Snarski podkreślił, że w sprawie musi zostać przeprowadzone postępowanie wyjaśniające, w którym zbadane zostaną m. in. okoliczności sprawy i  naruszenie zasad etyki zawodowej. Jednocześnie bardzo ważne będzie ustalenie, czy zdarzenie pozostawało w związku funkcjonalnym z pełnieniem służby.

Cały materiał redaktora Przemysława Toczka:

http://gdansk.tvp.pl/20133617/funkcjonariusze-pili-alkohol-na-komendzie